• Miłosierdzie Boże
    • Obraz
  • Intencje Mszalne
  • Intencje na Godzinę Miłosierdzia
  • Kazania i czytania
    • Konferencje
      • Formularz zamówienia CD
  • Modlitwa
    • Koronka do Miłosierdzia Bożego
    • Modlitwa do Miłosierdzia Bożego

III Niedziela Zwykła - kazanie

Jo 3,1-5.10;1 Kor 7,29-31; Mk 1,14-20
Czas jest istotną wartością nie tak bardzo w perspektywie społecznej jak w odniesieniu do jednostki. To co jedna osoba nie zdąży druga może nadrobić, bo nie ma osób niezastąpionych. Natomiast w życiu osobistym nikt nas nie zastąpi, możemy i powinniśmy liczyć tylko na siebie.

Świadomości kończącego się czasu towarzyszy stres tym większy, im bardziej uświadamia sobie dana osoba zaniedbania w niewłaściwym wykorzystaniu tej wartości. Możemy sobie przypomnieć chociażby maturę z racji, że to czas balów studniówkowych. Wiele osób stawało na egzaminie drżąc na świadomość niewiedzy wynikającej ze zmarnowanego czasu. Kiedy się udało zdać towarzyszyła niezmierna euforia. Ponownie zwyciężyła zasada: „jakoś tam będzie”. I niestety kilka takich zdarzeń w życiu, kiedy się udawało wyrobiło w wielu z nas przekonanie, że zawsze się uda. O ile ta zasada może się sprawdzać w relacjach z drugim człowiekiem, tak w relacji z Bogiem staje się dziecinną naiwnością. Dlaczego? Drugi człowiek nie może wniknąć i sprawdzić zawartości naszej od środka czy to w sferze rozumu, czy duszy stąd osądza, wydaje certyfikaty z tego co usłyszy. Można znać tylko odpowiedź na jedno pytanie ze stu i zda się jeśli dopisze szczęście i się na nie trafi. Z Panem Bogiem takie przekręty, które liczą na Jego niewiedzę nie przejdą, bo On jest wszechwiedzący. Wie o tobie i o mnie wszystko, nawet to czego my sami sobie nie uświadamiamy lub lekceważymy.
Za przykład niech nam posłużą mieszkańcy Niniwy. Grzeszyli nic sobie z tego nie robiąc, a może nawet widzieli w tym coś normalnego, pozytywnego.  Skoro większość tak postępuje, to czy nie staje się to normom obowiązującą? I w takim przekonaniu żyli do czasu nadejścia Jonasza, który chodząc trzy dni po mieście zapewne nie tylko mówił o każe, ale i o grzechach mieszkańców. W tak krótkim czasie zburzył w świadomości niniwitów to, co oni sobie ubzdurali, a co nie tylko było obrazą Boga, ale i krzywdą, którą w imię wyimaginowanego dobra nawzajem sobie czynili. Głos Jonasza musiał być potężny skoro docierał nie tylko do uszu, ale przede wszystkim do duszy i serca mieszkańców. Na skutek nawoływania zrozumieli swój błąd, co pomogło im podjąć pokutę. W tym przypadku uprzednio czas zmarnowany nie stał się katastrofą osądu Bożego, tylko dlatego, że Bóg dał im czas na poprawę oddalając karę. Ich szczęście polegało na tym, że mieli Jonasza i, że go posłuchali wierząc w Boskie, a nie ludzkie ostrzeżenie.
Czasy Starego Testamentu minęły a sprawa tam przedstawiona dalej była aktualna w czasach Nowego Testamentu, w czasach apostolskich skoro św. Paweł pisze: „Mówię wam bracia czas jest krótki” (1 Kor 7, 29).
Nie patrzmy jednak na to wszystko od strony negatywnej, a mianowicie jako grożenia nie wiadomo jakimi karami, łącznie z karą potępienia, ale spójrzmy od strony pozytywnej jako szansę daną każdemu z nas. Wyobraź sobie, że czas jaki nam pozostał jest czasem przygotowania do spotkania z Bogiem w wieczności. Konieczna jest refleksja nad tym czego powinniśmy dokonać, aby nie był to czas zmarnowany. Jezus mówiąc o wypełnieniu się czasu sugeruje, tobie i mnie dwie sprawy: nawrócenie oraz wiarę w Ewangelię, jako słowa Bożego, a nie ludzkiego.  Ile razy o tym słyszeliśmy? I co! Okazuje się, że jesteśmy gorsi niż niniwici, bo oni się dogłębnie przejęli. A wielu z nas przyjmuje te słowa beznamiętnie w sferze rozumu, a nie serca, duszy. W taki sposób wielkie słowa Boże spływają po nas jak woda po kaczce. A szkoda, bo kiedy czas się skończy już nic, a nic nie zmienimy. Czy to groźba? A skądże! To tylko fakt pozytywny, gdy człowiek żył po Bożemu i negatywny, gdy sprzeniewierzył się Bogu. Jeśli ktoś nie zdał egzaminu, bo go zbagatelizował, to czy go spotkała kara? Nie! Otrzymał to na co zasłużył. O ile przy maturze niezdanej zaśpiewają: „Znów za rok matura”, to przy egzaminie Bożym takich poprawek nie ma, więc czasu szkoda marnować i warto się przejąć nie upływającym czasem, ale niezdolnością jego wykorzystania.
Nic mądrzejszego nie mogę ci powiedzieć, niż to co powiedział Jezus: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1, 15 ). Jezus Chrystus jest Bogiem, a Jonasz był tylko Jego posłańcem. Niech to poruszy naszą wyobraźnię duszy na tyle, abyśmy na tym egzaminie z życia całego uśmiali się z Bogiem jak nigdy w życiu.
ks. Mirosław Kęska SMJM
 

Copyright © AKI VIP-projekt 22 Luty 2012, Środa,